Blog > Komentarze do wpisu
GKS Katowice - Warta Poznań 0:3

1. Już nigdy nie chcemy słyszeć o tym, że jakiś zespół wybitnie nam 'nie leży', że nie umiemy z nim grać i z reguły przegrywamy, bądź ledwie remisujemy. Po wczorajszym meczu w Katowicach odczarowaliśmy Gieksę, bo pokonaliśmy ich przy Bukowej, a wiemy przecież, że i w Poznaniu zawodnicy z Górnego Śląska zaznali już goryczy porażki w konfrontacji z naszymi Zielonymi. Temat niewygodnego rywala uważamy zatem za zamknięty.

2. Teraz, gdy sezon nieuchronnie zbliża się do końca, Warta nabiera rozpędu, w końcu nasi piłkarze zatrybili i wydaje się, że z tej mąki może być chleb. Pytanie: kiedy. Ogólnie rzecz biorąc zaczynają zwracać na siebie uwagę fakty następujące: tracimy niewiele goli. To raz. Dobrze prezentują się zmiennicy. To dwa. Odblokowaliśmy się strzelecko i guzik nas obchodzi, że gole zdobywane przez Wartę w Katowicach były urody co najwyżej wątpliwej. To fakt numer trzy.

3. Układ tabeli i dobra ostatnio postawa obu zespołów sprawiają, że niedzielny mecz z Zawiszą Bydgoszcz będzie właściwym pożegnaniem sezonu w Poznaniu. Wygrać i tym samym zasiać wśród kibiców ziarenko nadziei, które ma kiełkować przez lato. Ziarenko chęci regularnego odwiedzania Garden Stadium od początku przyszłego sezonu.

bgj

PS: Do składu Warty na mecz z Zawiszą powróci zapewne kapitan Tomasz 'Stalowy Nochal' Magdziarz. Czy teraz, gdy lewe skrzydło się uaktywnia i przyczynia się do zdobycia goli, warto większość akcji ciągnąć prawym, Madzinym skrzydłem, jak to Warta miała dotąd w zwyczaju? Trener Czester Owczarek ma niewątpliwy dylemat. Oby wymyślił dobre rozwiązanie do niedzieli.  

czwartek, 17 maja 2012, zielononam
Tagi: warta

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: ny152, *.icpnet.pl
2012/05/17 22:06:34
Z urodą bramek w Katowicach nie zgodzę się. Nie były złe, a strzelona przez leżącego Giela brama ośmieszyła obronę i bramkarza. Reasumując widziałem już wiele pierwszoligowych baboli, ale nie w meczu Katowic z Zielonymi.
-
Gość: Pan Tau, 95.108.85.*
2012/05/18 21:16:41
Bramki eleganckie, wywalczone po akcjach, nie ma sie do czego przyczepić. Nie rozumiem dlaczego to nasz trener ma sie martwić o gre skrzydłami. Jeśli Bereś będzie wciąż tak ładnie sie rozwijał, a Madzi przypomni sobie jak wkręcał rywali 3-4 lata temu, to w przyszłym sezonie NIE BĘDZIE ŹLE:-)