Blog > Komentarze do wpisu
Los Desperados

Jest rzeczywiście bardzo cienka linia pomiędzy chodzeniem ostatnio na Wartę z przyzwyczajenia (bo nie dla szczególnej ekscytacji przecież), a uświadomieniem sobie, że niedzielne popołudnie można spędzić - bez przesadnych wyrzutów sumienia - po prostu inaczej. Czy piłkarze przekonają nas, że nie mamy racji i jednak warto spędzić 2 godziny przy Bułgarskiej?

Argumentów - przyznajmy - mają coraz mniej. Na boisku lipa. Na trybunach? Hmmm... zamiast 2400 z inauguracji mieliśmy 1500 ostatnio. Ilu zawita na Grunwald, by obejrzeć pojedynek miernej Warty z ostatnią w tabeli Olimpią Elbląg?

Zadziałał efekt domina: wymęczone zwycięstwo z Polkowicami nie nakręciło mody na Wartę. Sromotna porażka w Gliwicach utwierdziła większość kibiców, że warto na Wartę machnąć ręką. A ostatnia deska ratunku w postaci meczu z Sandecją została koncertowo zaprzepaszczona. Pozostało wycie do księżyca (kibice), załamywanie rąk (działacze) i męskie rozmowy w szatni (gracze), o których to rozmów niebywałej skuteczności troszkę niedawno pisaliśmy. Koło się zamyka.

Jakieś asy w rękawie na wyjście z tego pata? Bohaterska wygrana w Niecieczy 6:5 w 96. minucie? Przewidywane 12:0 z Elblągiem u siebie? A może transfer Okońskiego, skoro Reiss już nikogo nie rusza? Koncert Lady Gagi tuż po meczu z Elblągiem?

Nawet te ostatnio podejmowane przez Panią prezes ruchy marketingowe zdają się psu na budę. Premia dla najlepszego zawodnika nikogo najwyraźniej nie interesuje, efektowna w zamiarach wizyta Zielonych na Starym Rynku w sobotę storpedowana została przez okropną weekendową aurę. A poszukiwanie jaja przez Dinusie Wartusie jest pomysłem chybionym.

No chyba, że zgniłym jajem okaże się dymisja trenera Araszkiewicza i kolejna - na przestrzeni ledwie trzech rozegranych meczów rewolucja w składzie. Z zielonej rewolucji pozostało więc chaotyczne wymachiwanie szabelką. Ale nawet jeśli tuż przed Wielkanocą dokonane zostaną jakieś ruchy, to czy będą one konstruktywne? Nie mamy żadnej pewności.

Nasze zielone koszulki i szale są na swoim miejscu w szafach. Mamy je na oku. Mamy też jednak wystarczająco dużo czasu, by się w spokoju zastanowić, czy za dwa tygodnie zrobić z nich należyty użytek.

A czy Wy jesteście wystarczająco zdesperowani?   

bgj

wtorek, 03 kwietnia 2012, zielononam
Tagi: warta

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Jesper, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/04/03 18:02:32
Panowie dajcie spokój, ani pajacyków na boisku, ani tych na ławce nikomu juz chyba ogladać się nie chce, Dinusie Wartusie to żenada i upublicznianie tego to sabotaż w stosunku do kibiców (już teraz z nas się śmieją), premia 1000 pln to powinna być na wódę dla kibiców bo na trzeźwo wstyd z szalem jechać przez miasto. Tak więc ja jak mówiłem dopóki sa Miklosik, Araszkiewicz i inni podobni nawet jakby dawali darmowego piwska do oporu i Pani Prezes na kolanach siadała nie idę i doradzam to wszytskim. wesołych świąt
-
Gość: wsx, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/04/03 21:49:14
Warta w sezonie jubileuszowym zafundowała nam kibicom dawkę skondensowanych błędów z minionych 62 lat i to na każdym polu.Właściwie to do kompletu braknie utrzymania na skutek reorganizacji rozgrywek czyli np przez powiększenie ekstraklasy do 18 drużyn.
-
2012/04/04 10:10:37
Nasz problem (problem???) polega na tym, że dotychczas nie było opcji NIE IDĘ. No cóz, parę dni jeszcze jest do meczu...